lekcje w Studio minęły szybko od razu wróciłam do domu poszłam do swojego pokoju i zaczęłam pisać piosenkę na zaliczenie u Angie ... Już za tydzień ślub Esmeraldy i Taty aaa nie mogę się doczekać gdy skończyłam komponować wróciłam do swojego pokoju gdzie wzięłam swój pamiętnik i opisałam ten niesamowity pocałunek z Leonem po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi i głos taty :
- Vilu zejdź na du - powiedział
- Idę - krzykłam i zbiegłam na du w salonie ujrzałam państwo Verdas i Leona :
- Dzień Dobry Cześć Leon - powiedziałam z uśmiechem
- Dzień Dobry Violetto - powiedzieli rodzice Leona
- Cześć Vilu - powiedział Leon
- Córciu wychodzimy na kolację służbową wrócimy późno - powiedział tata
- Dobrze pa tato dowiedzenia - powiedziałam i zamknęłam za nimi drzwi
- Vilu to co robimy ? - zapytał
- Mam pomysł - powiedziałam złapałam go za rękę i zaprowadziłam do kuchni zaczęłam wyciągać potrzebne składniki Leon mi się tylko przyglądał w końcu zapytał :
- Co będziemy robić ?
- Pizzę - powiedziałam
- Ok - uśmiechnął się i założył fartuszek ja uczyniłam to samo wszystko szło spokojnie do puki nie rzucił we mnie ciastem to oznacza wojnę .. wzięłam kawałek i w niego rzuciłam i tak w siebie rzucaliśmy potem ja wzięłam taki wielki kawał ciasta i zaczęłam zbliżać się do Leona a on zaczął się cofać :
- Niee zrobisz tego - zająknął się a ja podeszłam do niego blisko w końcu przyparłam go do ściany już miałam w niego rzucić ale gdy spojrzałam w jego piękne szmaragdowe oczy nie potrafiłam w niego rzucić
- I co teraz ? - zapytał
- Sprzątamy - powiedziałam a on posmutniał po godzinie pracy Leon się odezwał :
- Vilu .. - zaczął Leon
- Umówisz się ze mną ? - zapytał
- Tak - powiedziałam i go przytuliłam potem wstawiliśmy naszą pizzę do piekarnika i poszliśmy oglądać film Leon chciał oglądać straszny film wybrał Rec ten film był okropny gdy tylko ci zakażeniu ludzie się pojawiali tuliłam się do niego i krzyczałam na szczęście po godzinie się skończył prawie wrócili rodzice :
- Cześć dzieciaki ja się bawiliście ? - zapytała mama Leona
- Dobrze - powiedzieliśmy na równi i posłaliśmy sobie uśmiechy
- To my już idziemy chodź Leon - powiedział jego ojciec
- Dobrze idę do widzenia cześć Violu - powiedział i musnął mój policzek ja rozpromieniona udałam się do swojego pokoju załatwiłam wieczorne czynności i położyłam się spać ...
Leon
w drodze do domu cały czas myślałem o Violi i ona jest inna niż wszystkie by niej jestem szczęśliwi i inny muszę też przeprosić resztę osób dla których byłem okropny no nie tylko ja ale to nie ważne poszedłem wykonać wieczorne czynności i poszedłem spać ...
Ludmiła
obudziłam się o 7 podeszłam do szafy i ubrałam się w to :
- Hej - przywitałam się
- Hej - powiedziały
- A o czym tak gadacie ? - zapytałam
- Podobno do Studia mają dojść nowe osoby - powiedziała Fran
- Hmm pierwsze słyszę - powiedziałam
- My też - odezwała się Vilu
- Dobra chodźmy - powiedziałam i pociągnęłam je do sali najpierw była lekcja z Gregorio potem z Angie na przerwie :
- Dzieciaki !! - usłyszeliśmy głos Angie która stała na środku korytarza po chwili zebraliśmy się w koło niej :
- Słuchajcie po dzwonku wszyscy zbieramy się do sali głównej - powiedziała i poszłam do pokoju nauczycielskiego po 10 minutach zadzwonił dzwonek wszyscy się zebraliśmy w sali głównej i czekaliśmy na nauczycieli po chwili do sali weszła Angie , Pablo , Gregorio , Beto i Antonio na scenę wszedł Pablo a reszta nauczycieli usiadła z boku :
- Drodzy Uczniowie pierwszą z wiadomości jaką chcieliśmy wam ogłosić jest to że zostaniecie podzieleni na klasy - powiedział a na scenę wszedł Antonio po chwili ktoś podniósł rękę i zapytałam dlaczego teraz mówić zaczął Antonio :
- Dlatego zostajecie podzieleni na klasy ponieważ zapisy do Studia się podwoiły - ogłosił Antonio
- A następna wiadomość to taka że odbędzie się wycieczka do Ruin w Lezamie na dwa tygodnie - ogłosił Antonio a wszyscy zaczęli się cieszyć
- To tyle rozejść się ! - krzyknął Gregorio i wyszedł z sali wszyscy się rozeszli a my poszłyśmy w kierunku swoich domów ....
Francesca
potem ja wróciłam do domu udałam się do parku tam zawsze lubię siedzieć i pisać piosenki nagle ujrzałam Marco który posłał mi uśmiech i podszedł do mnie :
- Cześć - powiedział
- Hej - powiedziałam
- Idziemy się przejść ? - zaproponował
- Tak chodźmy - powiedziałam najpierw poszliśmy na lody potem do kina i na końcu na długi spacer do domu wróciłam wykończona sięgnęłam po swojego niebieskiego Iphona i zadzwoniłam do Violi opowiedziałam jej o mojej wspaniałej randce z Marco cieszyła się razem ze mną . Jestem taka szczęśliwa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz