sobota, 31 maja 2014
Prolog
sobota, 10 maja 2014
A co ty taki szczęśliwy ?
Leon
rano obudziłem się w doskonałym humorze ubrałem się i zszedłem na du na śniadanie :
- Cześć mamo i tato - powiedziałem
- Cześć skarbie a co ty taki szczęśliwy ? - zapytała mama
- Cóż nie mam powodu do smutku - powiedziałem i przygotowałem sobie kanapki z dżemem potem pożegnałem się z rodzicami i ruszyłem w kierunku studia było jeszcze wcześnie dlatego poszedłem do sali i zacząłem grać nową piosenkę :
Ya sé donde quiero ir...
Ya sé donde quiero ir...
Ya tengo claro que quiero decir
Es un estado que me hace bien
Viene de golpe y me vas a entender
Ahora te toca a ti
Ya tienes claro que debes decir?
Es alegría y es de bienestar
Van compitiendo en ser superstars
Ya siento la energía
Que buena compañía
Se siente el escenario
Y el grito necesario
Euforia te da la gloria
¡Grita! la gente grita
¡Canta! siente la euforia
¡Por que asi queremos cantar!
Euforia te da la gloria
¡Grita! la gente grita
¡Canta! siente la euforia
¡Por que asi queremos cantar!
Mi talento me hace ser quien soy
Y esa euforia nace en mi interior
Cuando me llega el tiempo de cantar
Ya no hay quien me pare
¡Quiero disfrutar!
Ya siento la energía
Que buena compañia
Se siente el escenario
Y el grito necesario
Euforia te da la gloria
¡Grita! la gente grita
¡Canta! siente la euforia
¡Por que asi queremos cantar!
Euforia te da la gloria
¡Grita! la gente grita
¡Canta! siente la euforia
¡Por que asi queremos cantar!
Euforia te da la gloria
¡Grita! la gente grita
¡Canta! siente la euforia
¡Por que asi queremos cantar!po chwili usłyszałem klaskanie podniosłem głowę i ujrzałem Vilu :
- Ślicznie - powiedziała
- Dziękuję - powiedziałem i posłałem jej uśmiech jeszcze chwile porozmawialiśmy i poszliśmy na lekcję od razu Pablo wszedł na scenę i powiedział :
- Słuchajcie dzieciaki dziś przyznamy ja będziecie przydzieleni do klas - ogłosił
- Więc tak do klasy 1a będą należeć :
Francesca Resto
Ludmiła Ferro
Violetta Castillo
Marco Taville
Leon Verdas
Camilla Torres
Natalia Galbandi
Ana Rey
Federico Pasquarelli
Maximilian Ponte
Brodwey Lucho
Napoleon Chavez
Braco Logunov
Andres Garnier
Libi Berthold
Diego Domiguez
Tomas Heredia
wymienieni uczniowie idę na lekcję z Angie - powiedział Antonio a my od razu zebraliśmy się do sali gdzie odbyła się lekcja z Angie potem z Gregorio po lekcjach poszedłem na tor gdzie była już Lara jest moim mechanikiem :
- Cześć - rzuciłem
- Cześć twój motor jest gotowy idź się przebież - powiedziała
- Dzięki - posłałem jej uśmiech i poszedłem się przebrać wziąłem motor i zacząłem robić okrążenia aaaa ! ta adrenalina ...
Violetta
po zajęciach z przyjaciółkami udałyśmy się do Resto gdzie zamówiłyśmy koktajle :
- To Vilu opowiadaj jak tam z Leonem ? - zapytała niespodziewanie Fran
- Co ma być zostaliśmy przyjaciółmi - powiedziałam
- Tak samo jak ja z Fede - powiedziała Lu
- Ja byłam z Marco wczoraj na randce - powiedziała Fran
- Serio ? - powiedziałyśmy na równo z Lu a potem się zaśmiałyśmy a Fran nam wszystko dokładnie opowiedziała to było takie romantyczne nim się obejrzałyśmy była piąta każda z nas wróciła do swojego domu ja byłam tam zmęczona że od razu się wykąpałam i poszłam spać już jutro sobota .. Ciekawe jak tam idą przygotowania do ślubu Esmeraldy i taty rano obudziłam się o 10 ubrałam w to :
i zeszłam na du gdzie w kuchni siedziała Angie z Esmeraldą :
- Cześć Vilu wyspana ? - zapytała Esme
- Tak a co wy porabiacie ? - zapytałam
- siedzimy i oglądamy sale w których mogło by się odbyć wesele - powiedziała Angie faktycznie na stole leżało dużo gazet :
- Chcesz nam pomóc ? - zapytała Esme
- Tak - powiedziałam i usiadłam koło Angie po chwili zadzwonił mój telefon :
- Halo ? - powiedziałam
- Cześć Vilu dzwoniła do mnie Lu mówiła że jest z Fede i oni proponują abyśmy wszyscy poszli do kina na jakiś horror - powiedziała Fran
- To znaczy że Ja z Leonem a ty z Marco ? - zapytałam
- Tak pewnie będzie fajnie - powiedziała
-To spotkajmy się pod Resto - powiedziałam
- Ok - powiedziała i się rozłączyłam
- Przepraszam że wam nie pomogę idziemy ze znajomymi do kina - powiedziałam
- Jasne idź powiedź Germanowi - powiedziała Esme a ja cmokłam ją w policzek i wyszłam z domu do Resto nie miałam daleko po 10 minutach byłam na miejscu i razem z Fran udałam się pod kino gdzie byli już Fede , Lu , Marco i Leon weszliśmy kupiliśmy bilety popcorn i cole i weszliśmy na salę chłopaki wybrali horror Obecność w strasznych momentach tuliłam się do Leona co pewnie go ucieszyło po filmie poszliśmy do Resto Fran poszła złożyć nasze zamówienia po chwili wróciła z sokami :
- Dzięki - powiedziałam kiedy podała mi mojego
- słuchajcie chcieliśmy wam powiedzieć coś ważnego .. - zaczęła Lu i spojrzała na Fede
- Ja i Lu jesteśmy razem - powiedział uśmiechnięty Federico
- Gratulację - powiedzieliśmy potem śmialiśmy się i wygłupialiśmy potem Leon postanowił odprowadzić mnie do domu .. po drodze dużo rozmawialiśmy po chwili byliśmy pod moim domem Leon spojrzał mi w oczy po chwili pocałował mnie w policzek i powiedział :
- Dobranoc
- Dobranoc - powiedziałam i weszłam do środka do domu tam co zobaczyłam zwaliło mnie z nóg ...
rano obudziłem się w doskonałym humorze ubrałem się i zszedłem na du na śniadanie :
- Cześć mamo i tato - powiedziałem
- Cześć skarbie a co ty taki szczęśliwy ? - zapytała mama
- Cóż nie mam powodu do smutku - powiedziałem i przygotowałem sobie kanapki z dżemem potem pożegnałem się z rodzicami i ruszyłem w kierunku studia było jeszcze wcześnie dlatego poszedłem do sali i zacząłem grać nową piosenkę :
Ya sé donde quiero ir...
Ya sé donde quiero ir...
Ya tengo claro que quiero decir
Es un estado que me hace bien
Viene de golpe y me vas a entender
Ahora te toca a ti
Ya tienes claro que debes decir?
Es alegría y es de bienestar
Van compitiendo en ser superstars
Ya siento la energía
Que buena compañía
Se siente el escenario
Y el grito necesario
Euforia te da la gloria
¡Grita! la gente grita
¡Canta! siente la euforia
¡Por que asi queremos cantar!
Euforia te da la gloria
¡Grita! la gente grita
¡Canta! siente la euforia
¡Por que asi queremos cantar!
Mi talento me hace ser quien soy
Y esa euforia nace en mi interior
Cuando me llega el tiempo de cantar
Ya no hay quien me pare
¡Quiero disfrutar!
Ya siento la energía
Que buena compañia
Se siente el escenario
Y el grito necesario
Euforia te da la gloria
¡Grita! la gente grita
¡Canta! siente la euforia
¡Por que asi queremos cantar!
Euforia te da la gloria
¡Grita! la gente grita
¡Canta! siente la euforia
¡Por que asi queremos cantar!
Euforia te da la gloria
¡Grita! la gente grita
¡Canta! siente la euforia
¡Por que asi queremos cantar!po chwili usłyszałem klaskanie podniosłem głowę i ujrzałem Vilu :
- Ślicznie - powiedziała
- Dziękuję - powiedziałem i posłałem jej uśmiech jeszcze chwile porozmawialiśmy i poszliśmy na lekcję od razu Pablo wszedł na scenę i powiedział :
- Słuchajcie dzieciaki dziś przyznamy ja będziecie przydzieleni do klas - ogłosił
- Więc tak do klasy 1a będą należeć :
Francesca Resto
Ludmiła Ferro
Violetta Castillo
Marco Taville
Leon Verdas
Camilla Torres
Natalia Galbandi
Ana Rey
Federico Pasquarelli
Maximilian Ponte
Brodwey Lucho
Napoleon Chavez
Braco Logunov
Andres Garnier
Libi Berthold
Diego Domiguez
Tomas Heredia
wymienieni uczniowie idę na lekcję z Angie - powiedział Antonio a my od razu zebraliśmy się do sali gdzie odbyła się lekcja z Angie potem z Gregorio po lekcjach poszedłem na tor gdzie była już Lara jest moim mechanikiem :
- Cześć - rzuciłem
- Cześć twój motor jest gotowy idź się przebież - powiedziała
- Dzięki - posłałem jej uśmiech i poszedłem się przebrać wziąłem motor i zacząłem robić okrążenia aaaa ! ta adrenalina ...
Violetta
po zajęciach z przyjaciółkami udałyśmy się do Resto gdzie zamówiłyśmy koktajle :
- To Vilu opowiadaj jak tam z Leonem ? - zapytała niespodziewanie Fran
- Co ma być zostaliśmy przyjaciółmi - powiedziałam
- Tak samo jak ja z Fede - powiedziała Lu
- Ja byłam z Marco wczoraj na randce - powiedziała Fran
- Serio ? - powiedziałyśmy na równo z Lu a potem się zaśmiałyśmy a Fran nam wszystko dokładnie opowiedziała to było takie romantyczne nim się obejrzałyśmy była piąta każda z nas wróciła do swojego domu ja byłam tam zmęczona że od razu się wykąpałam i poszłam spać już jutro sobota .. Ciekawe jak tam idą przygotowania do ślubu Esmeraldy i taty rano obudziłam się o 10 ubrałam w to :
i zeszłam na du gdzie w kuchni siedziała Angie z Esmeraldą :- Cześć Vilu wyspana ? - zapytała Esme
- Tak a co wy porabiacie ? - zapytałam
- siedzimy i oglądamy sale w których mogło by się odbyć wesele - powiedziała Angie faktycznie na stole leżało dużo gazet :
- Chcesz nam pomóc ? - zapytała Esme
- Tak - powiedziałam i usiadłam koło Angie po chwili zadzwonił mój telefon :
- Halo ? - powiedziałam
- Cześć Vilu dzwoniła do mnie Lu mówiła że jest z Fede i oni proponują abyśmy wszyscy poszli do kina na jakiś horror - powiedziała Fran
- To znaczy że Ja z Leonem a ty z Marco ? - zapytałam
- Tak pewnie będzie fajnie - powiedziała
-To spotkajmy się pod Resto - powiedziałam
- Ok - powiedziała i się rozłączyłam
- Przepraszam że wam nie pomogę idziemy ze znajomymi do kina - powiedziałam
- Jasne idź powiedź Germanowi - powiedziała Esme a ja cmokłam ją w policzek i wyszłam z domu do Resto nie miałam daleko po 10 minutach byłam na miejscu i razem z Fran udałam się pod kino gdzie byli już Fede , Lu , Marco i Leon weszliśmy kupiliśmy bilety popcorn i cole i weszliśmy na salę chłopaki wybrali horror Obecność w strasznych momentach tuliłam się do Leona co pewnie go ucieszyło po filmie poszliśmy do Resto Fran poszła złożyć nasze zamówienia po chwili wróciła z sokami :
- Dzięki - powiedziałam kiedy podała mi mojego
- słuchajcie chcieliśmy wam powiedzieć coś ważnego .. - zaczęła Lu i spojrzała na Fede
- Ja i Lu jesteśmy razem - powiedział uśmiechnięty Federico
- Gratulację - powiedzieliśmy potem śmialiśmy się i wygłupialiśmy potem Leon postanowił odprowadzić mnie do domu .. po drodze dużo rozmawialiśmy po chwili byliśmy pod moim domem Leon spojrzał mi w oczy po chwili pocałował mnie w policzek i powiedział :
- Dobranoc
- Dobranoc - powiedziałam i weszłam do środka do domu tam co zobaczyłam zwaliło mnie z nóg ...
czwartek, 8 maja 2014
Idziemy się przejść ?
Violetta
lekcje w Studio minęły szybko od razu wróciłam do domu poszłam do swojego pokoju i zaczęłam pisać piosenkę na zaliczenie u Angie ... Już za tydzień ślub Esmeraldy i Taty aaa nie mogę się doczekać gdy skończyłam komponować wróciłam do swojego pokoju gdzie wzięłam swój pamiętnik i opisałam ten niesamowity pocałunek z Leonem po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi i głos taty :
- Vilu zejdź na du - powiedział
- Idę - krzykłam i zbiegłam na du w salonie ujrzałam państwo Verdas i Leona :
- Dzień Dobry Cześć Leon - powiedziałam z uśmiechem
- Dzień Dobry Violetto - powiedzieli rodzice Leona
- Cześć Vilu - powiedział Leon
- Córciu wychodzimy na kolację służbową wrócimy późno - powiedział tata
- Dobrze pa tato dowiedzenia - powiedziałam i zamknęłam za nimi drzwi
- Vilu to co robimy ? - zapytał
- Mam pomysł - powiedziałam złapałam go za rękę i zaprowadziłam do kuchni zaczęłam wyciągać potrzebne składniki Leon mi się tylko przyglądał w końcu zapytał :
- Co będziemy robić ?
- Pizzę - powiedziałam
- Ok - uśmiechnął się i założył fartuszek ja uczyniłam to samo wszystko szło spokojnie do puki nie rzucił we mnie ciastem to oznacza wojnę .. wzięłam kawałek i w niego rzuciłam i tak w siebie rzucaliśmy potem ja wzięłam taki wielki kawał ciasta i zaczęłam zbliżać się do Leona a on zaczął się cofać :
- Niee zrobisz tego - zająknął się a ja podeszłam do niego blisko w końcu przyparłam go do ściany już miałam w niego rzucić ale gdy spojrzałam w jego piękne szmaragdowe oczy nie potrafiłam w niego rzucić
- I co teraz ? - zapytał
- Sprzątamy - powiedziałam a on posmutniał po godzinie pracy Leon się odezwał :
- Vilu .. - zaczął Leon
- Umówisz się ze mną ? - zapytał
- Tak - powiedziałam i go przytuliłam potem wstawiliśmy naszą pizzę do piekarnika i poszliśmy oglądać film Leon chciał oglądać straszny film wybrał Rec ten film był okropny gdy tylko ci zakażeniu ludzie się pojawiali tuliłam się do niego i krzyczałam na szczęście po godzinie się skończył prawie wrócili rodzice :
- Cześć dzieciaki ja się bawiliście ? - zapytała mama Leona
- Dobrze - powiedzieliśmy na równi i posłaliśmy sobie uśmiechy
- To my już idziemy chodź Leon - powiedział jego ojciec
- Dobrze idę do widzenia cześć Violu - powiedział i musnął mój policzek ja rozpromieniona udałam się do swojego pokoju załatwiłam wieczorne czynności i położyłam się spać ...
Leon
w drodze do domu cały czas myślałem o Violi i ona jest inna niż wszystkie by niej jestem szczęśliwi i inny muszę też przeprosić resztę osób dla których byłem okropny no nie tylko ja ale to nie ważne poszedłem wykonać wieczorne czynności i poszedłem spać ...
Ludmiła
obudziłam się o 7 podeszłam do szafy i ubrałam się w to :
zrobiłam lekki makijaż sięgnęłam po swojego Iphona w fioletowej okładce schowałam go do kieszeni i wyszłam z domu gdy dotarłam do Studio od razu ujrzałam moje przyjaciółki które o czymś plotkowały bez chwili zastanowienia do nich podeszłam :
- Hej - przywitałam się
- Hej - powiedziały
- A o czym tak gadacie ? - zapytałam
- Podobno do Studia mają dojść nowe osoby - powiedziała Fran
- Hmm pierwsze słyszę - powiedziałam
- My też - odezwała się Vilu
- Dobra chodźmy - powiedziałam i pociągnęłam je do sali najpierw była lekcja z Gregorio potem z Angie na przerwie :
- Dzieciaki !! - usłyszeliśmy głos Angie która stała na środku korytarza po chwili zebraliśmy się w koło niej :
- Słuchajcie po dzwonku wszyscy zbieramy się do sali głównej - powiedziała i poszłam do pokoju nauczycielskiego po 10 minutach zadzwonił dzwonek wszyscy się zebraliśmy w sali głównej i czekaliśmy na nauczycieli po chwili do sali weszła Angie , Pablo , Gregorio , Beto i Antonio na scenę wszedł Pablo a reszta nauczycieli usiadła z boku :
- Drodzy Uczniowie pierwszą z wiadomości jaką chcieliśmy wam ogłosić jest to że zostaniecie podzieleni na klasy - powiedział a na scenę wszedł Antonio po chwili ktoś podniósł rękę i zapytałam dlaczego teraz mówić zaczął Antonio :
- Dlatego zostajecie podzieleni na klasy ponieważ zapisy do Studia się podwoiły - ogłosił Antonio
- A następna wiadomość to taka że odbędzie się wycieczka do Ruin w Lezamie na dwa tygodnie - ogłosił Antonio a wszyscy zaczęli się cieszyć
- To tyle rozejść się ! - krzyknął Gregorio i wyszedł z sali wszyscy się rozeszli a my poszłyśmy w kierunku swoich domów ....
Francesca
potem ja wróciłam do domu udałam się do parku tam zawsze lubię siedzieć i pisać piosenki nagle ujrzałam Marco który posłał mi uśmiech i podszedł do mnie :
- Cześć - powiedział
- Hej - powiedziałam
- Idziemy się przejść ? - zaproponował
- Tak chodźmy - powiedziałam najpierw poszliśmy na lody potem do kina i na końcu na długi spacer do domu wróciłam wykończona sięgnęłam po swojego niebieskiego Iphona i zadzwoniłam do Violi opowiedziałam jej o mojej wspaniałej randce z Marco cieszyła się razem ze mną . Jestem taka szczęśliwa
lekcje w Studio minęły szybko od razu wróciłam do domu poszłam do swojego pokoju i zaczęłam pisać piosenkę na zaliczenie u Angie ... Już za tydzień ślub Esmeraldy i Taty aaa nie mogę się doczekać gdy skończyłam komponować wróciłam do swojego pokoju gdzie wzięłam swój pamiętnik i opisałam ten niesamowity pocałunek z Leonem po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi i głos taty :
- Vilu zejdź na du - powiedział
- Idę - krzykłam i zbiegłam na du w salonie ujrzałam państwo Verdas i Leona :
- Dzień Dobry Cześć Leon - powiedziałam z uśmiechem
- Dzień Dobry Violetto - powiedzieli rodzice Leona
- Cześć Vilu - powiedział Leon
- Córciu wychodzimy na kolację służbową wrócimy późno - powiedział tata
- Dobrze pa tato dowiedzenia - powiedziałam i zamknęłam za nimi drzwi
- Vilu to co robimy ? - zapytał
- Mam pomysł - powiedziałam złapałam go za rękę i zaprowadziłam do kuchni zaczęłam wyciągać potrzebne składniki Leon mi się tylko przyglądał w końcu zapytał :
- Co będziemy robić ?
- Pizzę - powiedziałam
- Ok - uśmiechnął się i założył fartuszek ja uczyniłam to samo wszystko szło spokojnie do puki nie rzucił we mnie ciastem to oznacza wojnę .. wzięłam kawałek i w niego rzuciłam i tak w siebie rzucaliśmy potem ja wzięłam taki wielki kawał ciasta i zaczęłam zbliżać się do Leona a on zaczął się cofać :
- Niee zrobisz tego - zająknął się a ja podeszłam do niego blisko w końcu przyparłam go do ściany już miałam w niego rzucić ale gdy spojrzałam w jego piękne szmaragdowe oczy nie potrafiłam w niego rzucić
- I co teraz ? - zapytał
- Sprzątamy - powiedziałam a on posmutniał po godzinie pracy Leon się odezwał :
- Vilu .. - zaczął Leon
- Umówisz się ze mną ? - zapytał
- Tak - powiedziałam i go przytuliłam potem wstawiliśmy naszą pizzę do piekarnika i poszliśmy oglądać film Leon chciał oglądać straszny film wybrał Rec ten film był okropny gdy tylko ci zakażeniu ludzie się pojawiali tuliłam się do niego i krzyczałam na szczęście po godzinie się skończył prawie wrócili rodzice :
- Cześć dzieciaki ja się bawiliście ? - zapytała mama Leona
- Dobrze - powiedzieliśmy na równi i posłaliśmy sobie uśmiechy
- To my już idziemy chodź Leon - powiedział jego ojciec
- Dobrze idę do widzenia cześć Violu - powiedział i musnął mój policzek ja rozpromieniona udałam się do swojego pokoju załatwiłam wieczorne czynności i położyłam się spać ...
Leon
w drodze do domu cały czas myślałem o Violi i ona jest inna niż wszystkie by niej jestem szczęśliwi i inny muszę też przeprosić resztę osób dla których byłem okropny no nie tylko ja ale to nie ważne poszedłem wykonać wieczorne czynności i poszedłem spać ...
Ludmiła
obudziłam się o 7 podeszłam do szafy i ubrałam się w to :
- Hej - przywitałam się
- Hej - powiedziały
- A o czym tak gadacie ? - zapytałam
- Podobno do Studia mają dojść nowe osoby - powiedziała Fran
- Hmm pierwsze słyszę - powiedziałam
- My też - odezwała się Vilu
- Dobra chodźmy - powiedziałam i pociągnęłam je do sali najpierw była lekcja z Gregorio potem z Angie na przerwie :
- Dzieciaki !! - usłyszeliśmy głos Angie która stała na środku korytarza po chwili zebraliśmy się w koło niej :
- Słuchajcie po dzwonku wszyscy zbieramy się do sali głównej - powiedziała i poszłam do pokoju nauczycielskiego po 10 minutach zadzwonił dzwonek wszyscy się zebraliśmy w sali głównej i czekaliśmy na nauczycieli po chwili do sali weszła Angie , Pablo , Gregorio , Beto i Antonio na scenę wszedł Pablo a reszta nauczycieli usiadła z boku :
- Drodzy Uczniowie pierwszą z wiadomości jaką chcieliśmy wam ogłosić jest to że zostaniecie podzieleni na klasy - powiedział a na scenę wszedł Antonio po chwili ktoś podniósł rękę i zapytałam dlaczego teraz mówić zaczął Antonio :
- Dlatego zostajecie podzieleni na klasy ponieważ zapisy do Studia się podwoiły - ogłosił Antonio
- A następna wiadomość to taka że odbędzie się wycieczka do Ruin w Lezamie na dwa tygodnie - ogłosił Antonio a wszyscy zaczęli się cieszyć
- To tyle rozejść się ! - krzyknął Gregorio i wyszedł z sali wszyscy się rozeszli a my poszłyśmy w kierunku swoich domów ....
Francesca
potem ja wróciłam do domu udałam się do parku tam zawsze lubię siedzieć i pisać piosenki nagle ujrzałam Marco który posłał mi uśmiech i podszedł do mnie :
- Cześć - powiedział
- Hej - powiedziałam
- Idziemy się przejść ? - zaproponował
- Tak chodźmy - powiedziałam najpierw poszliśmy na lody potem do kina i na końcu na długi spacer do domu wróciłam wykończona sięgnęłam po swojego niebieskiego Iphona i zadzwoniłam do Violi opowiedziałam jej o mojej wspaniałej randce z Marco cieszyła się razem ze mną . Jestem taka szczęśliwa
piątek, 2 maja 2014
Możliwe ..
Violetta
właśnie szykuję się do spotkania z przyjaciółmi taty teraz jestem w swoim pokoju ubrałam się w to :
do tego kremowe buty na lekki obcasie włosy zakręciłam usta pomalowałam moją ulubioną pomadką wiśniową i ruszyłam na du :
- Wow Vilu wyglądasz cudownie - pochwaliła mnie Esme
- Dziękuję ty też - powiedziałam a on posłała mi uśmiech i udałam się do salonu ja lekko poprawiłam swoją sukienkę po chwili usłyszałam dźwięk dzwonka koło mnie pojawił się tata a Esme poszła otworzyć drzwi :
- Roberto Veronica jak miło was widzieć wchodźcie - powiedziała Esme a początku się uśmiechałam lecz po chwili mój uśmiech znikł gdy ujrzałam ... Leona a więc on jest ich synem gdy się na niego popatrzyłam ujrzałam iskierki w jego oczach patrzył się we mnie jak w obrazek ... Ale on pewnie robi to tylko aby myślałam że mu zależy ..
godzinę później
nareszcie ta kolacja się skończyła przez cały czas unikałam wzroku Leona choć to było trudne od razu poszłam do siebie do pokoju wykonałam wieczorne czynności i walłam na łóżku od razu weszłam na fb żeby napisać o tym dziewczyną napisały że dziś były w dyskotece i również poznały dwóch podrywaczy Marca i Federica może to kumple Leona .. nie ważne nie chce myśleć o kimś takim byłam strasznie zmęczona więc o od razu zasnęłam ...
Leon
nie sądziłem że moi rodzice przyjaźnią się z rodzicami Violetty .. przyznaję że na początku chciałem ją wykorzystać ale potem gdy ujrzałem ją tak pięknie ubraną miałem ochotę wbić się w jej usta .. Czy to możliwie że ja się zakochałem ? Nie pewnie tylko mi się taka wydaje ciekawe co tam Fede i Marco porabiają muszę zadzwonić do Federa :
- Siemka Stary - powiedziałem
- Elo Leon nie uwierzysz w dyskotece poznaliśmy dwie ślicznie dziewczyny i jak się chyba zakochałem - powiedział
- Ja też tak mam Fede pamiętasz ja ci opowiedziałem o tej dziewczynie która na mnie wpadła ? - zapytałem
- Tak a co ? - zapytał
- Okazało się że jest córką przyjaciele mojego ojca gdy ją dziś zobaczyłem miałem ochotę ją pocałować wyglądała jak anioł - powiedziałem a Fede się zaśmiał
- To co z tym robimy ? -zapytał
- jeszcze nie wiem - powiedziałem i walnąłem na łóżko
- jak coś wymyślić daj spać nara - powiedział Fede
- No siema - powiedziałem i zastanawiałem się co dalej robić to nie możliwe że ja się zakochałem . Nie ważne idę spać ... Nagle ujrzałem Violettę która szła w moim kierunku gdy była już blisko posłała mi uwodzicielski uśmiech zbliżyliśmy się do siebie nasze usta dzielił milimetr ale nagle się obudziłem Czyli to był tylko piękny sen.. Ech tak chciałem aby ro była prawda leniwie zwlokłem się z łóżka i poszedłem się ubrać ..
Violetta
obudziłam się o 7 szybko poszedłem do szafy i ubrałam się w to :
i wyszłam z domu prawie codziennie chodziłam na spacery lecz pierwszy raz ujrzałam dróżkę prowadzącą do lasu zeszłam z chodnika i ruszyłam w kierunku tej dróżki nie dziwię się że nikt jej nie zauważył była dobrze ukryta szłam powoli ... trochę byłam obolała bo się pokułam kolcami lecz po chwili dróżka była widoczna była lekko usypana krwisto czerwonymi płatkami róż po chwili znalazłam się w pięknym miejscu .. W oddali ujrzałam Verdasa nie tylko nie on zawróciłam ale niestety on mnie zauważył :
- Violetta ! - krzyknął i podbiegł do mnie a ja zaczęłam uciekać
- Violetta stój - powiedział i się zatrzymał
- Nie chce z tobą rozmawiać odczep się - powiedziałam
- Ale ... - zaczął ale nie skończył odwróciłam się ale jego już nie było
- Leon ?! - zmartwiłam się
- Tutaj pomóż mi - usłyszałam jego głos schyliłam się odkryłam liście i ujrzałam dziurę nic nie widziałam ponieważ w środku było ciemno ..
- Nie widzę cię - powiedziałam
- Ja też nie - powiedział
- poczek .. - nie dokończyłam ponieważ się poślizgnęłam i sama wpadłam do dziury
- Vilu nic ci nie jest ? - zapytał Leon
- Nie wszystko ok - powiedziałam i stałam z ziemi i się otrzepałam co ja mam robić jestem z tym nieznośnym człowiekiem w jakiejś jaskini ? nie ważne zaczęłam iść przed siebie :
- Możesz mnie chociaż nie ignorować ? - zapytał nic nie odpowiedziałam tylko szłam dalej
- Violetta ! - krzyknął
- zamknij się ! - odkrzyknęłam a on ucichnął po chwili usłyszałam głośne syknięcie obróciłam się do tyłu do Leona który miał przytrzaśniętą nogę przez jakiś kamień podeszłam do niego :
- Czy ty nie umiesz iść i nic sobie nie zrobić ?! - zapytałam poirytowana
- No przepraszam to nie moja wina - powiedział przewróciłam oczami i rozglądnęłam się dookoła aż ujrzałam patyk poszłam po niego potem podeszłam do Leona :
- To może trochę boleć - powiedziałam a on tylko spojrzał na mnie jego oczy były przepełnione niewinnością odwróciłam wzrok i wsadziłam patyk pod kamień usłyszałam jeszcze głośniejsze syknięcie Leona ale jednym ruchem zwaliłam kamień z jego nogi ... :
- Dziękuję - powiedział
- Dasz rady wstać ? - zapytałam troskliwie
- Tak - powiedział i lekko się podnosząc ostatni raz się na niego popatrzyłam i zaczęłam iść przed siebie przez całą drogę się do siebie nie odzywaliśmy w końcu zauważyłam dziurę która pewnie prowadziłam do wyjścia :
- Vilu mam pomysł ja cię podsadzę a ty wyjdziesz ok ? - zapytał
- tak - powiedziałam i do niego podeszłam objął mnie w pasie i uniósł do góra a ja sprawnie objęłam dziurę i wyszłam po chwili się schyliłam i podałam Leonowi rękę po wielu trudach udało mu się wyjść ..
- Gdzie my jesteśmy ? - zapytałam
- Nie wiem nigdy tu nie byłem - powiedział po chwili przypomniałam sobie że mam nawigację w telefonie szybko go wyjęłam i sprawdziłam gdzie jesteśmy .. świetnie do domu mamy jakiś kilometr .. Cała drogę ja i Leon byliśmy cicho po ciężkiej drodze w końcu doszliśmy do domu ja od razu zdjęłam buty i ruszyłam do siebie do pokoju rzuciłam się na łóżko i napisałam dziewczyną esemesa z tym co dziś mi się przytrafiło ...
Leon
na reszcie jestem już w domu nogi mi odpadają nie sądziłem że spędzę ten czas z Violettą przyznaję na początku bawiłem się dziewczynami ale gdy poznałem Violę wszystko się zmieniło ona jest inna na prawdę mi się podoba i nie wiem co mam zrobić aby ją przekonać do siebie może wymyślimy coś z chłopakami ?
tak muszę to z nimi uzgodnić napisałem do nich po 1o minutach Fede i Marco byli u mnie w domu :
- To o co chodzi Leon ? - zapytał Fede
- o to że ja się zakochałem - powiedziałem nie wyglądali na zdziwionych
- Ja też - powiedzieli równocześnie
- wy też ? - zapytałem
- Tak i to jest dziwne jeszcze nigdy nie było takiej dziewczyny u której nie miałem szans - wyżalił się Fede
- Wiecie co widocznie te dziewczyny są wyjątkowe i dlatego tak jest - powiedział Marco
- Wiesz co Marco masz rację ale Violetta cały cza daje mi kosza - przyznałem
- Mi Fran też - powiedział smutnie Marco
- a mi Lu - powiedział Fede
- musimy wymyślić jakiś plan żeby nam zaufały - powiedziałem
- No tak a masz jakąś propozycję ? - zapytał Fede
- Ja myślałem nad zaproszeniem Violi na randkę - powiedziałem
- A myślisz że się zgodzi ? - zapytał z niedowierzaniem Fede
- w sumie masz rację - powiedziałem hmm ......
- Mam pomysł - powiedziałem
- Jaki opowiadaj - powiedział Marco
- No więc .... - opowiedziałem im wszystko dokładnie spodobał się im ten plan ....
Violetta
rano przebudziłam się po 9 zwlekłam się z łóżka i poszłam się ubrać ubrałam się w to :
i zeszłam na du gdzie była już Olgita :
- Cześć Oldziu - powiedziałam
- Cześć Vilu idź do jadalni zaraz przyniosę ci śniadanie - powiedziała ja jej posłałam uśmiech i wyszłam z kuchni po chwili usłyszałam dźwięk dzwonka podeszłam do drzwi i je otworzyłam nikogo nie było spojrzałam w du i ujrzałam piękny koszyk z różami :
podniosłam go i powąchałam piękne kwiatki po chwili ujrzałam małą białą karteczkę wyciągłam ją i otworzyłam ją :
.Miłość moja bladzi nocą, wciąż przy Tobie serce me. Ja Cie kocham cala mocą, lecz nie wiem... czy Ty kochasz mnie...?
twój tajemniczy wielbiciel <3
gdy to przeczytałam myślałam że się popłacze te wiersz jest piękny tylko kto jest tym tajemniczym wielbicielem ? hm nie przypominam sobie żeby była zakochana w jakiś chłopaku nie wiem muszę pomyśleć aj ! zapomniałam że dziś jest pierwsza lekcja w Studio On Beat zaraz przyjdzie Fran i Lu po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi poszłam je otworzyć i ujrzałam uśmiechniętą Lu i Fran :
- Cześć idziemy ? - zapytałam
- Tak - powiedziała Fran i wyszłyśmy z mojego domu po drodze dużo się śmiałyśmy bo miałyśmy z czego opowiedziałam im o tym koszyku z różami i wierszu okazało się że Lu dostała dostała wielką czekoladę w kształcie serca i wiersz a Fran miała zrobione serce ze świeczek na swoim podwórku a w środku niego był wierszyk ale słodko ciekawe kim są nasi wielbiciele po chwili ujrzałam Verdasa i jakiś dwóch chłopaków :
- Vilu ten koło niego ubrany w marynarkę to Federico ten co mnie podrywał - oburzyła się Lu
- A ten w skórzanej kurdce to Marco on mnie podrywał ! - powiedziała Francesca a więc cała trójka się do nas przyczepiła nie patrząc się na nich ominęłyśmy ich z gracją pierwsza lekcja była z Gregorio poszłam do szatni się przebrać .. po lekcji wróciłam do szatni poszłam się przebrać potem poszłam do swojej szafki a z niej wypadł kolejny liścik :
Dałaś mi uczucia, których nie czułem nigdy wcześniej. Kocham to jak się dzięki tobie czuję. Jestem tak szczęśliwy będąc z tobą, poznanie cię to dla mnie błogosławieństwo. Bez ciebie byłbym niczym. Utrzymujesz w sobie wszystkie moje nadzieje i marzenia. I dlatego cię kocham!
Tajemniczy Wielbiciel <3
jaki słodki na same przeczytanie szeroko się uśmiechnęłam i wyszłam na korytarz po chwili spotkałam Lu :
- A co ty taka szczęśliwa ? - zapytała
- Ja ? spójrz - powiedziałam i poddałam się karteczkę
- oo jak słodko - powiedziała
- Tak tylko jakbym wiedziałam kim on jest - powiedziałam po chwili zadzwonił dzwonek razem z Lu poszłyśmy na lekcję z Angie potem Pablo nas jeszcze zebrał w sali a potem poszłyśmy do domu ja szybko pobiegłam do swojego pokoju usiadłam na łóżku po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi szybko wybiegłam z pokoju i poszłam otworzyć ujrzałam wielkiego misia z napisem I love You :
i kolejna karteczka :
Miłość prawdziwa - tak jak dzwon: ma jedno serce, jeden ton. Jednym uczuciem tylko tchnie, taką miłością Kocham Cię! Moje serce kocha Twoje, Ty wypełniasz myśli moje. Z Tobą czuje się jak w niebie. Bo ja mocno kocham Ciebie.
Tajemniczy Wielbiciel <3
wzięłam tego wielkiego miśka i poleciałam na górę hmm muszę się dowiedzieć kto podsyła mi ten wszystkie prezenty i kto jest moim wielbicielem postanowiłam poobserwować mój domu i moją szafkę w studio ... więc postanowiłam wyjść z domu poszłam do Lu siedziałyśmy ponad dwie godziny i gadałyśmy wieczorem wróciłam do domu załatwiłam potrzeby wykąpałam się i poszłam spać .. rano wstałam o 7 :
- Vilu - usłyszałam głos Olgity wyszłam z łóżka i poszłam na du :
- Tak ? - zapytałam
- To dla ciebie - powiedziała Olgita i poszła mi lizaka z napisem kocham cię do niego oczywiście był liścik :
Dzień dobry słoneczko niech ci radość z rana na twarzy zagości niech humor wstanie wraz ze wschodem słońca ja o tobie myślę od rana po zachód słońca i tak wkoło każdego dnia bez końca. Kocham cię :*
Tajemniczy Wielbiciel <3
Ale z niego romantyk muszę wiedzieć kto to jest szybko ubrałam się w to :
zjadłam śniadanie i wyszłam z domu szybko pobiegłam do sali tanecznej zostawiłam lekko uchylone drzwi żeby mieć podgląd na szafki po chwili ujrzałam Verdasa który wrzuca liścik do mojej szafki nie mogłam w to uwierzyć to on to pisał czyli na prawdę mu na mnie zależy gdy poszedł wyszłam z ukrycia otworzyłam szafkę i wyjęłam liścik :
Chce żyć i żyć będę, chce kochać i kochać będę, chce śmiać się i śmiać się będę, chce Ciebie i Ciebie
zdobędę.
Tajemniczy wielbiciel <3
W sumie mogę dać mu szanse w prawdzie stara się a to się liczy zrobię to na przerwie bo właśnie zadzwonił
lekcja minęłam szybko wyszłam na korytarz i wzrokiem odszukałam Verdasa zobaczyłam go pod szafkami stał z Federikiem i Marco po chwili on poszli a ja do niego podeszłam :
- Leon .. - zaczęłam
- Co się stało że chcesz ze mną rozmawiać ? - zapytał
- Postanowiłam że dam ci szanse .. możemy się zaprzyjaźnić - powiedziałam z uśmiechem
- Serio ? - zapytał a ja kiwnęłam głowa a on szeroko się uśmiechnął i mnie przytulił potem razem poszliśmy na zajęcia a potem poszłam z dziewczynami do domu ...
Leon
Tak się cieszę że Viola mi zaufała może kiedyś będziemy razem ? na razie wystarczy mi to że mi zaufała tak się cieszę wróciłam do domu szczęśliwy właśnie moi rodzice jutro idą po pana Germana więc ja zabiorę się z nimi aby spędzić czas z Vilu .
właśnie szykuję się do spotkania z przyjaciółmi taty teraz jestem w swoim pokoju ubrałam się w to :
- Wow Vilu wyglądasz cudownie - pochwaliła mnie Esme
- Dziękuję ty też - powiedziałam a on posłała mi uśmiech i udałam się do salonu ja lekko poprawiłam swoją sukienkę po chwili usłyszałam dźwięk dzwonka koło mnie pojawił się tata a Esme poszła otworzyć drzwi :
- Roberto Veronica jak miło was widzieć wchodźcie - powiedziała Esme a początku się uśmiechałam lecz po chwili mój uśmiech znikł gdy ujrzałam ... Leona a więc on jest ich synem gdy się na niego popatrzyłam ujrzałam iskierki w jego oczach patrzył się we mnie jak w obrazek ... Ale on pewnie robi to tylko aby myślałam że mu zależy ..
godzinę później
nareszcie ta kolacja się skończyła przez cały czas unikałam wzroku Leona choć to było trudne od razu poszłam do siebie do pokoju wykonałam wieczorne czynności i walłam na łóżku od razu weszłam na fb żeby napisać o tym dziewczyną napisały że dziś były w dyskotece i również poznały dwóch podrywaczy Marca i Federica może to kumple Leona .. nie ważne nie chce myśleć o kimś takim byłam strasznie zmęczona więc o od razu zasnęłam ...
Leon
nie sądziłem że moi rodzice przyjaźnią się z rodzicami Violetty .. przyznaję że na początku chciałem ją wykorzystać ale potem gdy ujrzałem ją tak pięknie ubraną miałem ochotę wbić się w jej usta .. Czy to możliwie że ja się zakochałem ? Nie pewnie tylko mi się taka wydaje ciekawe co tam Fede i Marco porabiają muszę zadzwonić do Federa :
- Siemka Stary - powiedziałem
- Elo Leon nie uwierzysz w dyskotece poznaliśmy dwie ślicznie dziewczyny i jak się chyba zakochałem - powiedział
- Ja też tak mam Fede pamiętasz ja ci opowiedziałem o tej dziewczynie która na mnie wpadła ? - zapytałem
- Tak a co ? - zapytał
- Okazało się że jest córką przyjaciele mojego ojca gdy ją dziś zobaczyłem miałem ochotę ją pocałować wyglądała jak anioł - powiedziałem a Fede się zaśmiał
- To co z tym robimy ? -zapytał
- jeszcze nie wiem - powiedziałem i walnąłem na łóżko
- jak coś wymyślić daj spać nara - powiedział Fede
- No siema - powiedziałem i zastanawiałem się co dalej robić to nie możliwe że ja się zakochałem . Nie ważne idę spać ... Nagle ujrzałem Violettę która szła w moim kierunku gdy była już blisko posłała mi uwodzicielski uśmiech zbliżyliśmy się do siebie nasze usta dzielił milimetr ale nagle się obudziłem Czyli to był tylko piękny sen.. Ech tak chciałem aby ro była prawda leniwie zwlokłem się z łóżka i poszedłem się ubrać ..
Violetta
obudziłam się o 7 szybko poszedłem do szafy i ubrałam się w to :
- Violetta ! - krzyknął i podbiegł do mnie a ja zaczęłam uciekać
- Violetta stój - powiedział i się zatrzymał
- Nie chce z tobą rozmawiać odczep się - powiedziałam
- Ale ... - zaczął ale nie skończył odwróciłam się ale jego już nie było
- Leon ?! - zmartwiłam się
- Tutaj pomóż mi - usłyszałam jego głos schyliłam się odkryłam liście i ujrzałam dziurę nic nie widziałam ponieważ w środku było ciemno ..
- Nie widzę cię - powiedziałam
- Ja też nie - powiedział
- poczek .. - nie dokończyłam ponieważ się poślizgnęłam i sama wpadłam do dziury
- Vilu nic ci nie jest ? - zapytał Leon
- Nie wszystko ok - powiedziałam i stałam z ziemi i się otrzepałam co ja mam robić jestem z tym nieznośnym człowiekiem w jakiejś jaskini ? nie ważne zaczęłam iść przed siebie :
- Możesz mnie chociaż nie ignorować ? - zapytał nic nie odpowiedziałam tylko szłam dalej
- Violetta ! - krzyknął
- zamknij się ! - odkrzyknęłam a on ucichnął po chwili usłyszałam głośne syknięcie obróciłam się do tyłu do Leona który miał przytrzaśniętą nogę przez jakiś kamień podeszłam do niego :
- Czy ty nie umiesz iść i nic sobie nie zrobić ?! - zapytałam poirytowana
- No przepraszam to nie moja wina - powiedział przewróciłam oczami i rozglądnęłam się dookoła aż ujrzałam patyk poszłam po niego potem podeszłam do Leona :
- To może trochę boleć - powiedziałam a on tylko spojrzał na mnie jego oczy były przepełnione niewinnością odwróciłam wzrok i wsadziłam patyk pod kamień usłyszałam jeszcze głośniejsze syknięcie Leona ale jednym ruchem zwaliłam kamień z jego nogi ... :
- Dziękuję - powiedział
- Dasz rady wstać ? - zapytałam troskliwie
- Tak - powiedział i lekko się podnosząc ostatni raz się na niego popatrzyłam i zaczęłam iść przed siebie przez całą drogę się do siebie nie odzywaliśmy w końcu zauważyłam dziurę która pewnie prowadziłam do wyjścia :
- Vilu mam pomysł ja cię podsadzę a ty wyjdziesz ok ? - zapytał
- tak - powiedziałam i do niego podeszłam objął mnie w pasie i uniósł do góra a ja sprawnie objęłam dziurę i wyszłam po chwili się schyliłam i podałam Leonowi rękę po wielu trudach udało mu się wyjść ..
- Gdzie my jesteśmy ? - zapytałam
- Nie wiem nigdy tu nie byłem - powiedział po chwili przypomniałam sobie że mam nawigację w telefonie szybko go wyjęłam i sprawdziłam gdzie jesteśmy .. świetnie do domu mamy jakiś kilometr .. Cała drogę ja i Leon byliśmy cicho po ciężkiej drodze w końcu doszliśmy do domu ja od razu zdjęłam buty i ruszyłam do siebie do pokoju rzuciłam się na łóżko i napisałam dziewczyną esemesa z tym co dziś mi się przytrafiło ...
Leon
na reszcie jestem już w domu nogi mi odpadają nie sądziłem że spędzę ten czas z Violettą przyznaję na początku bawiłem się dziewczynami ale gdy poznałem Violę wszystko się zmieniło ona jest inna na prawdę mi się podoba i nie wiem co mam zrobić aby ją przekonać do siebie może wymyślimy coś z chłopakami ?
tak muszę to z nimi uzgodnić napisałem do nich po 1o minutach Fede i Marco byli u mnie w domu :
- To o co chodzi Leon ? - zapytał Fede
- o to że ja się zakochałem - powiedziałem nie wyglądali na zdziwionych
- Ja też - powiedzieli równocześnie
- wy też ? - zapytałem
- Tak i to jest dziwne jeszcze nigdy nie było takiej dziewczyny u której nie miałem szans - wyżalił się Fede
- Wiecie co widocznie te dziewczyny są wyjątkowe i dlatego tak jest - powiedział Marco
- Wiesz co Marco masz rację ale Violetta cały cza daje mi kosza - przyznałem
- Mi Fran też - powiedział smutnie Marco
- a mi Lu - powiedział Fede
- musimy wymyślić jakiś plan żeby nam zaufały - powiedziałem
- No tak a masz jakąś propozycję ? - zapytał Fede
- Ja myślałem nad zaproszeniem Violi na randkę - powiedziałem
- A myślisz że się zgodzi ? - zapytał z niedowierzaniem Fede
- w sumie masz rację - powiedziałem hmm ......
- Mam pomysł - powiedziałem
- Jaki opowiadaj - powiedział Marco
- No więc .... - opowiedziałem im wszystko dokładnie spodobał się im ten plan ....
Violetta
rano przebudziłam się po 9 zwlekłam się z łóżka i poszłam się ubrać ubrałam się w to :
- Cześć Oldziu - powiedziałam
- Cześć Vilu idź do jadalni zaraz przyniosę ci śniadanie - powiedziała ja jej posłałam uśmiech i wyszłam z kuchni po chwili usłyszałam dźwięk dzwonka podeszłam do drzwi i je otworzyłam nikogo nie było spojrzałam w du i ujrzałam piękny koszyk z różami :
.Miłość moja bladzi nocą, wciąż przy Tobie serce me. Ja Cie kocham cala mocą, lecz nie wiem... czy Ty kochasz mnie...?
twój tajemniczy wielbiciel <3
gdy to przeczytałam myślałam że się popłacze te wiersz jest piękny tylko kto jest tym tajemniczym wielbicielem ? hm nie przypominam sobie żeby była zakochana w jakiś chłopaku nie wiem muszę pomyśleć aj ! zapomniałam że dziś jest pierwsza lekcja w Studio On Beat zaraz przyjdzie Fran i Lu po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi poszłam je otworzyć i ujrzałam uśmiechniętą Lu i Fran :
- Cześć idziemy ? - zapytałam
- Tak - powiedziała Fran i wyszłyśmy z mojego domu po drodze dużo się śmiałyśmy bo miałyśmy z czego opowiedziałam im o tym koszyku z różami i wierszu okazało się że Lu dostała dostała wielką czekoladę w kształcie serca i wiersz a Fran miała zrobione serce ze świeczek na swoim podwórku a w środku niego był wierszyk ale słodko ciekawe kim są nasi wielbiciele po chwili ujrzałam Verdasa i jakiś dwóch chłopaków :
- Vilu ten koło niego ubrany w marynarkę to Federico ten co mnie podrywał - oburzyła się Lu
- A ten w skórzanej kurdce to Marco on mnie podrywał ! - powiedziała Francesca a więc cała trójka się do nas przyczepiła nie patrząc się na nich ominęłyśmy ich z gracją pierwsza lekcja była z Gregorio poszłam do szatni się przebrać .. po lekcji wróciłam do szatni poszłam się przebrać potem poszłam do swojej szafki a z niej wypadł kolejny liścik :
Dałaś mi uczucia, których nie czułem nigdy wcześniej. Kocham to jak się dzięki tobie czuję. Jestem tak szczęśliwy będąc z tobą, poznanie cię to dla mnie błogosławieństwo. Bez ciebie byłbym niczym. Utrzymujesz w sobie wszystkie moje nadzieje i marzenia. I dlatego cię kocham!
Tajemniczy Wielbiciel <3
jaki słodki na same przeczytanie szeroko się uśmiechnęłam i wyszłam na korytarz po chwili spotkałam Lu :
- A co ty taka szczęśliwa ? - zapytała
- Ja ? spójrz - powiedziałam i poddałam się karteczkę
- oo jak słodko - powiedziała
- Tak tylko jakbym wiedziałam kim on jest - powiedziałam po chwili zadzwonił dzwonek razem z Lu poszłyśmy na lekcję z Angie potem Pablo nas jeszcze zebrał w sali a potem poszłyśmy do domu ja szybko pobiegłam do swojego pokoju usiadłam na łóżku po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi szybko wybiegłam z pokoju i poszłam otworzyć ujrzałam wielkiego misia z napisem I love You :
Miłość prawdziwa - tak jak dzwon: ma jedno serce, jeden ton. Jednym uczuciem tylko tchnie, taką miłością Kocham Cię! Moje serce kocha Twoje, Ty wypełniasz myśli moje. Z Tobą czuje się jak w niebie. Bo ja mocno kocham Ciebie.
Tajemniczy Wielbiciel <3
wzięłam tego wielkiego miśka i poleciałam na górę hmm muszę się dowiedzieć kto podsyła mi ten wszystkie prezenty i kto jest moim wielbicielem postanowiłam poobserwować mój domu i moją szafkę w studio ... więc postanowiłam wyjść z domu poszłam do Lu siedziałyśmy ponad dwie godziny i gadałyśmy wieczorem wróciłam do domu załatwiłam potrzeby wykąpałam się i poszłam spać .. rano wstałam o 7 :
- Vilu - usłyszałam głos Olgity wyszłam z łóżka i poszłam na du :
- Tak ? - zapytałam
- To dla ciebie - powiedziała Olgita i poszła mi lizaka z napisem kocham cię do niego oczywiście był liścik :
Dzień dobry słoneczko niech ci radość z rana na twarzy zagości niech humor wstanie wraz ze wschodem słońca ja o tobie myślę od rana po zachód słońca i tak wkoło każdego dnia bez końca. Kocham cię :*
Tajemniczy Wielbiciel <3
Ale z niego romantyk muszę wiedzieć kto to jest szybko ubrałam się w to :
Chce żyć i żyć będę, chce kochać i kochać będę, chce śmiać się i śmiać się będę, chce Ciebie i Ciebie
zdobędę.
Tajemniczy wielbiciel <3
W sumie mogę dać mu szanse w prawdzie stara się a to się liczy zrobię to na przerwie bo właśnie zadzwonił
lekcja minęłam szybko wyszłam na korytarz i wzrokiem odszukałam Verdasa zobaczyłam go pod szafkami stał z Federikiem i Marco po chwili on poszli a ja do niego podeszłam :
- Leon .. - zaczęłam
- Co się stało że chcesz ze mną rozmawiać ? - zapytał
- Postanowiłam że dam ci szanse .. możemy się zaprzyjaźnić - powiedziałam z uśmiechem
- Serio ? - zapytał a ja kiwnęłam głowa a on szeroko się uśmiechnął i mnie przytulił potem razem poszliśmy na zajęcia a potem poszłam z dziewczynami do domu ...
Leon
Tak się cieszę że Viola mi zaufała może kiedyś będziemy razem ? na razie wystarczy mi to że mi zaufała tak się cieszę wróciłam do domu szczęśliwy właśnie moi rodzice jutro idą po pana Germana więc ja zabiorę się z nimi aby spędzić czas z Vilu .
Subskrybuj:
Posty (Atom)