obudziłam się o 7 podeszłam do szafy ubrałam się w to :
- Cześć Oldziu co tam szykujesz ? - zapytałam
- śniadanko dla mojej księżniczki - powiedziała
- A co takiego ? - zapytałam
- naleśniki z czekoladą - powiedziała a ja się szeroko uśmiechnęłam
- Jesteś wspaniała - powiedziałam i ją mocno przytuliłam i udałam się do salonu gdzie na kanapie siedział Ramallo najlepszy przyjaciel taty i jego bankowy :
- Cześć Ramallo - powiedziałam
- Cześć Violetto - powiedział i się uśmiechnął
- gdzie tata ? - zapytałam i usiadłam koło niego
- wyszedł gdzieś rano - powiedział i w tej chwili zadzwonił jego telefon :
- Przepraszam cię Vilu muszę odebrać - powiedział i wyszedł na taras ciekawe gdzie jest Esmeralda poszłam na górę i lekko zapukałam do jej pokoju :
- Proszę - usłyszałam lekko uchyliłam drzwi i weszłam do pokoju :
- Cześć Esmeralda idziesz na du Olgita przygotowała śniadanie - powiedziałam
- Cześć Vilu tak już idę - powiedziała i się uśmiechnęłam po chwili wyszłyśmy z pokoju i udałyśmy się do jadalni gdzie przy stole siedział Ramallo usiadłyśmy z Esmeraldą i czekałyśmy aż pojawi się Olga po chwili przyniosła trzy porcje i udała się do kuchni :
- Tata z nami nie zje ? - zapytałam
- Niestety Vilu ale musiał rano wyjść w jakiejś ważnej sprawie - powiedziała Esmeralda lekko posmutniałam bo tata mało kiedy spędza ze mną czas zaczęłam jeść naleśniki który były pyszne popijałam je sokiem wiśniowym moim ulubionym :
- Esmeraldo możesz powiedzieć tacie jak wróci że idę do Lu ? - zapytałam
- oczywiście skarbie - powiedziała posłała mi uśmiech który ja odwzajemniłam i poszła a ja założyłam na nogi różowe trampki i wyszłam z domu .. Do domu Lu miałam nie daleko po chwili byłam już na miejscu lekko zapukałam otworzyła mi Cande jej młodsza siostra gestem pokazała mi aby weszła i po krzykła :
- Ludmiła schodź na du Viola przyszła ! po chwili po schodach zleciała Lu ubrana tak :
- Hej Lu idziemy na lody ? - zapytałam
- tak chodźmy - powiedziałam i skierowałyśmy się w stronę drzwi do lodziarni miałyśmy kawałek po drodze śmiałyśmy się po chwili byłyśmy na miejscu ja kupiłam sobie lody smerfy a Lu lody truskawkowe usiadłyśmy przy stoliku z parasolem i zaczęłyśmy się zajadać po chwili usłyszałyśmy jak ktoś nas woła obróciłam głowę i ujrzałam Fran ubraną tak :
- Cześć wam o czym taki rozmawiacie ? - zapytałam
- Vilu twój tata mi się oświadczył - powiedziała Esmeralda a ja zaczęłam skakać z radośni
- na prawdę gratuluję - powiedziałam i przytuliłam ich oboje
- Vilu dziś jedziemy na przymiarkę pojedziesz z nami ? - zapytała Esmeralda
- A kto jeszcze pojedzie ? - zapytałam
- moja najlepsza przyjaciółka Angie - powiedziała Esmeralda poczekałyśmy 15 minut i pojechałyśmy do salonu z sukniami ślubnymi po dwóch godzinach wybrałyśmy taką :
Leon
wstałem o 10 ogarnąłem trochę w pokoju zjadłem śniadanie i poszedłem do Federica mieszka dom dalej o mnie a Marco dwa domy dalej zastałem go w kuchni właśnie wrzucał miętówki do coli potrzepał mocno butelką i ją odkręcił tak że wytrysła na naszą dwójkę :
- Fede odbiło ci ? - zapytałem będą cały mokry od coli
- Jak najbardziej - powiedział i zaczął się śmiać po chwili przyszedł Marco spojrzeliśmy na siebie wzięliśmy butelkę wkurzyliśmy całą paczkę do środka i mocno potrzepaliśmy odkręciliśmy i wszystko wybuchło na Marco :
- Prz ..stańcie . pro .. sze - zaczął błagać
- Ok już dość - powiedziałem a Fede kiwnął głową każdy z nas musiał wrócić się do swojego domu ale umyć i przebrać po godzinie spotkaliśmy się u Fede w domu od razu postanowiliśmy iść do dyskoteki od razu w oczy rzuciłam się wysoko blondynka w obcisłej czerwonej sukience ruszyliśmy na parkiet spędziłem tak godzinę postanowiłem się przejść a chłopaki jeszcze zostali po 15 minutowym spacerze wróciłem do domu i od razu zmęczony poszedłem spać .. Rano obudziły mnie krzyki mojego młodszego brata Jorga :
- Leon ! -darł mi się do ucha
- czego ? - zapytałem
- gówna psiego ... rodzice pojechali do ciotki i kazali ci posprzątać w domu ja wychodzę - powiedział i sobie poszedł no pięknie mam sprzątać wszystko sam ... leniwie zwlokłem się z łóżka ubrałem się i poszedłem coś zjeść po chwili usłyszałem dzwonek do drzwi ujrzałem Fede i Marca z mopami i różnymi rzeczami do sprzątania :
- Czy ktoś zamawiał ekipę sprzątającą ? - zapytał Fede a ja wybuchłem śmiechem po chwili ujrzałem sąsiada który paradował w majtkach po polu :
- Patrzcie na pana Devile - powiedziałem
- Gdzie ? - zapytał Marco i się obrócił dzięki czemu przywalił Federicowi w głowę
- Ja tam nic nie widzę - powiedział Marco i ponownie się obrócił tym razem jak Fede dostał przewrócił się spojrzeliśmy z Marco na niego i wybuchliśmy głośnym śmiechem .. gdy Fede się już ogarnął zaczęliśmy sprzątać dom potem poszliśmy po wyrywać laski ....
Violetta
rano wstałam o 9 ubrałam się w to :
potem poszłam z Esmeraldą pozałatwiać sprawy związane ze ślubem .. który odbędzie się za dwa tygodnie . potem poszłam z dziewczynami na miasto na teraz spaceruję po chwili na kogoś wpadłam ujrzałam zielonookiego nieziemsko przystojnego bruneta :
- Cześć ślicznotko - powiedział już zorientowałam się że to zwykły podrywacz przewróciłam oczami i zaczęłam iść :
- nawet się nie przywitasz ? - nie dawał spokoju
- Nie dzięki nie chcę na ciebie tracić czasu - powiedziałam i ruszyłam dalej
- Oj skarbie nie złość to ci zaszkodzi - powiedział
- Na razie szkodzisz mi ty więc się odczep - powiedziałam i zaczęłam iść
- Miło mi jestem Leon ! - krzyknął jeszcze boże co za palant mam nadzieję że go już nie spotkam wróciłam do domu cała zła :
- Vilu - usłyszałam wołanie taty
- Tak ? - zapytałam
- dzisiaj wieczorem przyjdzie do mnie mój najlepszy przyjaciel razem z żoną i synem - powiedział i wyszedł hmm ciekawe kto to taki ....
__________________________________________________________-
Ta Dam ! o to mój pierwszy rozdział myślę że wyszedł taki sobiee :D
potem poszłam z Esmeraldą pozałatwiać sprawy związane ze ślubem .. który odbędzie się za dwa tygodnie . potem poszłam z dziewczynami na miasto na teraz spaceruję po chwili na kogoś wpadłam ujrzałam zielonookiego nieziemsko przystojnego bruneta :